Każdy właściciel obiektu sportowego zna ten scenariusz: dzwoni telefon, nowy klient rezerwuje kort na niedzielne popołudnie. Przychodzi z kolegą, odbijają przez godzinę, płacą w recepcji i wychodzą. Kiedy wrócą? Za tydzień? Za miesiąc? A może wynajmą kort u konkurencji na drugim końcu miasta, bo akurat mieli bliżej z pracy?
Traktowanie graczy jako jednorazowych klientów to najdroższy model prowadzenia biznesu. Żeby Twój klub naprawdę zarabiał, potrzebujesz stałych bywalców. Ludzi, którzy traktują Twój obiekt jak swój drugi dom. Ale jak sprawić, by niedzielny gracz nagle zaczął rezerwować kort dwa razy w tygodniu?
Odpowiedzią jest monetyzacja emocji. W Cuply robimy to za pomocą ogólnopolskiego rankingu ELO. Zobacz, jak ten mechanizm naturalnie uzależnia graczy od tenisa (i od Twojego klubu!).
Koniec sparingów „o nic”
Kiedy dwóch amatorów umawia się na zwykły sparing, często brakuje im motywacji. Rozgrzewka trwa w nieskończoność, w połowie drugiego seta przestają liczyć gemy, a połowa piłek ląduje na płocie, bo „przecież nikt nie patrzy”. Nie ma stawki, więc nie ma emocji.
A teraz wyobraź sobie, że ci sami gracze biorą udział w Twojej lokalnej lidze organizowanej przez Cuply, albo po prostu rzucają sobie wyzwanie w aplikacji.
Nagle ich mecz zostaje podpięty pod obiektywny system ELO. Każde uderzenie ma znaczenie. Różnica kilkudziesięciu punktów w rankingu sprawia, że nikt nie odpuszcza w tie-breaku. Tenis staje się tym, czym powinien być – prawdziwym, emocjonującym sportem.
Potęga rewanżu (i pełnego grafiku)
Co się dzieje po takim meczu o stawkę? To tu zaczyna się magia, która napędza Twój biznes.
Potrzeba treningu: Kiedy mecze zaczynają mieć znaczenie, gracze szybciej zauważają swoje braki. Twój klient nagle uświadamia sobie, że przez słaby backhand traci punkty ELO. Co robi? Idzie do recepcji i pyta o wolne godziny u Twojego trenera klubowego.
Efekt porażki: Gracz, który właśnie przegrał wyrównany mecz i stracił punkty ELO, ma podrażnione ego. Nie chce czekać miesiąca na kolejną grę. Chce się odkuć. Wyciąga telefon i jeszcze w szatni mówi: „Słuchaj, musimy zagrać rewanż. Masz czas w ten czwartek po pracy?”. Bam. Masz kolejną rezerwację.
Efekt zwycięstwa: Gracz, który wygrał i awansował w rankingu, czuje przypływ dopaminy. Widzi w systemie, że brakuje mu tylko kilkunastu punktów, żeby przeskoczyć w tabeli swojego znajomego z pracy. Zaczyna aktywnie szukać kolejnego przeciwnika w aplikacji.
Twój klub jako lokalna arena walki
Dzięki Cuply dajesz graczom coś więcej niż tylko „kawałek terenu” do wynajęcia. Dajesz im arenę, na której budują swoją tenisową historię. Jeśli prowadzisz ligę lub turnieje z wykorzystaniem naszego systemu, gracze naturalnie przywiązują się do Twojego obiektu.
Widzą swój progres, mają aplikację, która pamięta ich wyniki, a każda wizyta u Ciebie kojarzy im się z budowaniem własnego sportowego profilu.
Zamiast wydawać pieniądze na marketing i walkę o nowych, jednorazowych klientów, zadbaj o tych, którzy już u Ciebie grają. Przenieś swoje rozgrywki na Cuply, odpal ligę i pozwól, by chęć rywalizacji sama zapełniła kalendarz rezerwacji na Twoich kortach.