Przejdź do treści

Jak działa ranking Cuply?

Bądźmy ze sobą szczerzy: ocena własnego poziomu w tenisie amatorskim to często czysta fantastyka. Klasyczny system NTRP to świetny pomysł, ale w praktyce przypomina trochę… czytanie horoskopu. Znasz to? Ktoś z dużą pewnością siebie wpisuje w profilu „mocne 4.0”, a na korcie okazuje się, że ma problem z przebiciem drugiego serwisu. Inny z wrodzoną skromnością określa się jako „początkujący 3.0”, po czym posyła Ci winnery z returnu.

Dlatego w Cuply postanowiliśmy wyrzucić to zgadywanie do kosza. Zastąpiliśmy je czystą matematyką. Poznaj system ELO – mechanizm, który sprawi, że Twój ranking będzie w 100% obiektywny, a Ty bez problemu znajdziesz partnerów do gry na swoim poziomie.

Jak to działa w Cuply? Złote zasady naszego rankingu:

Nasz cel jest prosty: sprawiedliwy podział graczy według realnych umiejętności. Żeby to osiągnąć, wprowadziliśmy kilka kluczowych rozwiązań:

  • Twój poziom NTRP to tylko start: Wybierasz go samodzielnie podczas rejestracji, ale to tylko punkt wyjścia dla algorytmu. Resztę zweryfikuje kort.
  • Mecze rozstawiające (szybka kalibracja): Twoje pierwsze 5 spotkań w Cuply liczy się podwójnie. Dlaczego? Żeby system błyskawicznie wychwycił, jeśli zaniżyłeś lub zawyżyłeś swój poziom startowy.
  • Każdy set ma znaczenie: Wygrałeś 2:0 czy męczyłeś się w tie-breaku i skończyło się 2:1? W Cuply styl zwycięstwa wpływa na to, ile punktów zdobędziesz.
  • Domyślnie gramy o stawkę: Każdy mecz wpisany w aplikację jest domyślnie rankingowy (chyba że podczas umawiania się zaznaczycie opcję luźnego sparingu).
  • Jeden ranking by rządzić wszystkimi: Mamy jeden wspólny, ogólnopolski ranking (kobiety i mężczyźni w jednej puli). Ale w każdej chwili możesz go przefiltrować, by sprawdzić, kto jest królem Twojego województwa, lub wyświetlić odrębny ranking kobiet.

Cuply w praktyce. O to 4 scenariusze prosto z kortu!

Wyobraź sobie, że każdy gracz ma pulę punktów. Kiedy wygrywasz, zabierasz punkty przeciwnikowi. Przed każdym meczem system oblicza matematyczne prawdopodobieństwo wygranej. Oto jak wygląda punktacja na konkretnych przykładach:

Sytuacja 1: Starcie Tytanów i waga każdego seta

Grasz z Michałem. Obaj macie po 1650 punktów ELO. Jesteście dokładnie na tym samym poziomie, a szanse wynoszą 50/50. Tutaj widać, dlaczego warto walczyć do końca:

  • Wygrywasz gładko 2:0: Zgarniasz aż +20 punktów, a Michał traci -20. Dominacja zostaje dodatkowo nagrodzona!
  • Wygrywasz po morderczym 2:1: Zgarniasz +12 punktów, a Michał traci -12.

Sytuacja 2: Dawid pokonuje Goliata (Wielka sensacja)

Masz 1400 punktów. Na turnieju trafiasz na lokalnego kozaka (1750 punktów). Algorytm daje Ci zaledwie 13% szans na wygraną. Ale tego dnia trafiasz wszystko i wygrywasz mecz życia.

  • Wygrywasz Ty: Rozbijasz bank! Zyskujesz +35 punktów (nowy ranking: 1435).
  • Faworyt przegrywa: Bolesna wpadka. Traci -35 punktów (spada na 1715).

Gdyby faworyt planowo wygrał w takiej sytuacji, to zyskałby zaledwie kilka punktów.

Sytuacja 3: Brutalna weryfikacja

Do aplikacji dołącza nowy gracz. Ma wysokie mniemanie o sobie, ustawia wysokie NTRP i zaczyna z rankingiem 1750. Trafia na gracza, który ma 1750 punktów wywalczonych w bólach po kilkudziesięciu meczach. Nowy gracz zderza się ze ścianą i przegrywa gładko 2:0.

  • Ponieważ to jeden z pierwszych 5 meczów nowego gracza, działa na niego podwójny mnożnik.
  • Nowy gracz przegrywa: Traci aż -40 punktów (spada na 1710).
  • Doświadczony gracz wygrywa: Zyskuje standardowe +20 punktów (wskakuje na 1770).
  • Wniosek: Jeśli ktoś mocno przestrzeli swój poziom w górę, wystarczą 3 takie porażki z rzędu, by stracił 120 punktów i szybko spadł do poziomu, na którym wreszcie zacznie grać wyrównane mecze.

Dlaczego pokochasz ten system?

Bo to sprawiedliwość w czystej postaci. Zapomnij o starych, skomplikowanych drabinkach, w których liczyło się tylko to, kto ma czas pojechać na więcej turniejów. W Cuply liczy się to, z kim i w jakim stylu wygrywasz.

Czas zamienić „chyba gram w miarę” na twarde dane. Załóż profil w Cuply, wybierz swoje startowe NTRP i rozegraj pierwsze 5 meczów kalibracyjnych. Zobacz, na jakim naprawdę jesteś poziomie.

Rakiety w dłoń!

Udostępnij